piątek, 22 listopada 2013

Rozdział 8

Sny…
Są odzwierciedleniem duszy…
Ukazują nasze pragnienia,
Ale także cierpienia.
Są również lustrem naszych myśli.
Czasami, gdy tego bardzo chcemy
Mogą być też magią…

   Dlaczego tu tak zimno?
   Objęłam się ramionami i mocniej obtuliłam kurtką.
   Pomieszczenie było ogromne. Ściany były z szarego betonu tak samo jak podłoga. Sufit podpierały wielkie rzeźbione kolumny. Pokój był pusty. Nie było nigdzie drzwi, co mnie zdenerwowało. Podbiegłam do jednego z okien i wyjrzałam przez nie. Pustka. Nic tam nie ma. Widzę tylko kolor nieba rozpływający się po drugiej stronie ściany.
   Odwróciłam się i zauważyłam lustro. Podeszłam bliżej i zbadałam je wzrokiem. Przyglądałam się mojemu odbiciu.Moje blond włosy były prawie czarne od smoły. Na kurtce widniały dziury wypalone szyderczymi mackami ognia. „Powiedzieliby, że jestem murzynką”- pomyślałam.
   Nagle moje odbicie uśmiechnęło się pomimo tego, że ja tak nie zrobiłam. Coś było nie tak. Dziewczyna z lustra włożyła rękę do kieszeni kurtki i wyjęła z niej przepiękny wisior w kształcie serduszka. Wisiał on na długim łańcuszku. Serce zrobione było z białego kryształu, który pięknie się mienił. Włożyła go powrotem do kieszeni i nagle spochmurniała.
   Zza jaj pleców wydobywały się kłęby ciemności. Błądziły niczym macki po jej ciele. Doszły do głowy i wykręciły jej kark. Słyszałam dźwięk łamanych kości. Ciało bezwładnie upadło na podłogę, a mnie oblała fala przerażenia.
***
   - Drugi raz uratowałem twojej dziewczynie życie, więc należałoby mi się więcej szacunku –usłyszałam głos Lysa.
   - I tak cię nie lubię- odpowiedział na to Kuba.
   Otworzyłam zaspane oczy pocierając je przy tym ręką.
   - Gdzie jesteśmy?- zapytałam.
   Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że moje głowa leży na kolanach Kuby, a nogi na kolanach Lysa. Kuba podłożył mi wcześniej poduszkę pod głowę, więc nic nie czułam.
   - Jedziemy autobusem do drugiej szkoły –Lys uśmiechnął się do mnie.
   Chyba miał rację. Siedzieliśmy na tyłach starego autobusu. Usiadłam na wolnym miejscu pomiędzy chłopcami i zapytałam:
   - Czy ktoś zginął? –teraz tylko to mnie interesowało.
   - Połowa uczni. 

4 komentarze:

  1. I takie blogi lubię! Proste i na temat, krótkie, ale z sensem! Wygląd świetny, nic tylko czytać i czytać!
    livpily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Troche krótkie ale świetne.. Odwiedzam co raz więcej takich blogów i ciągle zastanawiam się skąd bierzecie pomysły na te opowiadania. Kolejne opowiadanie które mnie wciągneło musze tylko nadrobić wcześniejsze rozdziały.

    Ps. przepraszam, że tak późno się odwdzięczam.. Mam nadzieje, że mi wybaczysz..
    Pozdrawiam i obserwuje ;)
    recenzjemystic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz nową czytelniczkę. :3
    Przeczytałam wszystko, rozdziały są zajebiste tylko szkoda, że takie krótkie. Czekam z niecierpliwością na kolejne. ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Geniusz o.o Czekam na resztę z niecierpliwością ! :*

    OdpowiedzUsuń